Co raz ciekawiej w ugodach w sprawach frankowych.

3 października 2021

W tym tygodniu zdecydowałem się napisać o moich spostrzeżeniach dotyczących zawierania przez banki ugód w sprawach frankowych. Natchnienie do popełnienia wpisu w tym zakresie spłynęło na mnie w efekcie korespondencji oraz szeregu artykułów prasowych, jakie w tym tygodniu przeczytałem. Po kolei.

W poniedziałek, jak zwykle zresztą, listonosz przyniósł do prowadzonej przeze mnie kancelarii adwokackiej szereg listów, w tym jeden który bardzo mnie zaintrygował. Najciekawsza okazała się korespondencja z PKO BP S.A., w którym bank w końcu odpowiedział na złożoną w imieniu mojej Klientki propozycję zawarcia umowy o przeprowadzenie mediacji przed Sądem Polubownym Komisji Nadzoru Finansowego, bądź wskazania jakieś innej alternatywy. Samo postępowanie mediacyjne miałoby dotyczyć przewalutowania umowy pożyczki udzielonej pierwotnie w CHF. Nadmieniam, że była to druga odpowiedź banku, albowiem czytając pierwsza miałem wrażenie, że bank zrobił wytnij wklej komunikatów prasowych jakie umieszcza na swojej stronie. W rezultacie kompletnie nie wiedziałem, na czym stoję, dlatego poprosiłem o jasne wyrażenie stanowiska.

Tym razem odpowiedź banku jest już jednoznaczna, a brzmi ona tak: „[…]Pilotaż procesowany jest na wybranej grupie klientów i nie ma możliwości zgłoszenia się do niego[…]. Oczywiście w całości listu bank zapewnia, że cały czas pracuje nad tym, aby konwersja kredytów frankowych dotyczyła, jak największej grupy klientów oraz, aby cały proces był w pełni zautomatyzowany. Bank poinformował mnie także, że jego propozycja jest zbieżna z przedstawioną przez przewodniczącego KNF w grudniu 2020 r.

Jednocześnie, jakoś pod koniec tygodnia, przeczytałem artykuł prasowy mówiący, że bank PKO BP S.A. rusza z programem ugód dla frankowiczów już w dniu 4 października 2021 r. – o ile wszystko zadziała prawidłowo. Program ma dotyczyć 7 tysięcy klientów, którzy znajdują się już w sporze sądowym z bankiem. Nadmieniam, że z publikowanych informacji wynika, że w chwili obecnej toczy się ok. 7 tysięcy postępowań dotyczących umów frankowych przeciwko bankowi PKO BP S.A.

Pogrubienia wprowadziłem celowo, aby łatwiej można było zaobserwować kuriozum całego zjawiska. Mianowicie jedynym sposobem do zgłoszenia się do pilotażowego procesu zawierania ugód była konieczność złożenia pozwu przeciwko bankowi. Jak dla mnie jest to sytuacja dość specyficzna, albowiem mam wrażenie, że rozwiązanie proponowane przez przewodniczącego KNF miało raczej na celu ominięcie drogi postępowania sądowego.

Drugim moim wnioskiem wypływającym z obserwacji całego zjawiska jest stwierdzenie, że w zakresie zawierania jakichkolwiek porozumień z bankiem niewiele się zmieniło. Jeszcze wiosną tego roku byłem święcie przekonany, że ugody z bankami w sprawach frankowych na etapie postępowania przedsądowego są praktycznie nierealne i jak się okazuje na omawianym przykładzie tak faktycznie jest dalej.

Swoją drogą zastanawia mnie, w jaki sposób bank PKO BP S.A. będzie argumentował wolę zawarcia porozumienia i przewalutowania udzielonego kredytu. Przecież podanie, jako powodu podjętych działań, faktu istnienia w umowie niedozwolonych klauzul indeksacyjnych może zostać odebrane, jako czynność faktycznie potwierdzająca zasadność roszczeń kredytobiorcy. Nie wydaje mi się natomiast, aby korespondencja skierowana za pomocą systemu teleinformatycznego do klientów banku objęta była tajemnicą mediacji. Moja ciekawość w tym zakresie pewnie zostanie zaspokojona już jutro, kiedy któryś z klientów prześle mi treść otrzymanej propozycji.

Co ciekawe prasa donosi, że Bank Millenium podchodzi do całego zagadnienia zupełnie inaczej i proponuje on zawieranie ugód osobom, które weszły już na drogę postępowania sądowego, jak i osobą które po prostu wystąpią do tego banku z wnioskiem o przedstawienie propozycji ugody. Podobno bank zawarł już 4 tysiące ugód z frankowiczami, ale oferowane warunki są jakoby mniej korzystne niż sugerowane przez Komisję Nadzoru Finansowego. Nadmieniam, że owe informację posiadam tylko z prasy. Osobiście nie prowadziłem żadnych spraw przeciwko temu bankowi, ale jak tylko będę miał okazję z pewnością zapytam swoich kolegów z palestry o ich doświadczenia.

Kończąc. Warto zauważyć, że kwestia zawierania ugód z bankami wydaje się być kuszącą alternatywą w stosunku do długoletnich sporów sądowych, co raczej powinno mnie smucić.  Niemniej jednak do tej pory zasadą był upór banków, które za wszelką cenę starały się dowieść, że z umowami frankowymi jest wszystko w porządku. W chwili obecnej już chyba nawet banki w to nie wierzą, a szereg instytucji stara się je zachęcić do szerszego propagowania programu ugód. Na przykład w ostatnich dniach Komitet Stabilności Finansowej dot. nadzoru makroostrożnościowego (KSF-M) zdecydował o skierowaniu do Ministra Finansów i Komisji Nadzoru Finansowego rekomendacji dotyczącej czasowej zmiany wysokości wag ryzyka dla banków „aktywnie zaangażowanych” w proces dobrowolnych ugód z frankowiczami. Co z tym wszystkim zrobią banki czas pokaże, ale obecne doświadczenia raczej nie napawają optymizmem.

 

Pozdrawiam,

Adwokat Adrian Sylwanowicz